Archive for the 'Wpisy' category

Night Walk – Wrocław

sie 03 2010 Published by Piotr under Wpisy

Dwa dni temu, po powrocie z Lichenia, wybraliśmy się z moimi Annami na spacer po Wrocławiu. Pogoda dopisywała, ciepło, bez upału. Przeszliśmy się wokół Rynku a później udaliśmy się na spacer po Ostrowie. Przy okazji udało mi się uchwycić parę miejsc, znanych ale zawsze wychodzących inaczej na każdym zdjęciu:)

O to efekt:

No responses yet

Portret

lip 16 2010 Published by Piotr under Wpisy

Dzisiaj postanowiłem trochę pobawić się w cyfrowe obrazy. Nie jestem malarzem, ale gdybym umiał malować to chciałbym właśnie namalować taki portret

Wykorzystałem do tej pracy następujące zdjęcie:

autor:  Kechake-stock from DeviantArt

No responses yet

Upał

lip 15 2010 Published by Piotr under Wpisy

Jest gorąco jak w piekle..nie da się wysiedzieć w domu i tylko ożywczy smak piwa sprawia że można jeszcze funkcjonować. Odchodzę trochę od koncepcji fotobloga. Muszę coś po zmieniać, bo cały czas wydaje mi się że jest bezkresny bałagan na tych moich stronach. Znowu pracuję nad stroną e-paso.pl Ma to być moja wizytówka..Coś w rodzaju portfolio. Tylko za z każdym dniem mam inne wizje odnośnie strony.  Muszę się w końcu  zacząć reklamować bo trzeba do swojego ZUSu dorobić.

A poza tym to nic specjalnego się nie dzieje.  Za półtora miesiąca czekają mnie zasłużone wakacje:) Mam nadzieję że chociaż trochę wypocznę na nich i zobaczę parę ciekawych miejsc. Zamierzamy z Anią pojechać najpierw do mojej rodziny do Kłodawy, potem do Lichenia i może jak się uda to pojedziemy nad morze. Tylko ta ostatnia opcja to już tylko w przypadku dobrej pogody.

Jeszcze coś napiszę, a teraz muszę udać się na zasłużony odpoczynek:)

I na koniec chciałem pokazać kilka nowych zdjęć Ani, które udało mi się zrobić ot tak:) I powiem że są chyba jedne z najlepszych:)

No responses yet

Zdałem prawo jazdy!:))

mar 06 2010 Published by Piotr under Wpisy

Egzamin : 05.03.2010
Łączony: Teoria: 13.05 + Praktyczny
Zdany pozytywnie za pierwszym razem

Teoria bez błędu, ale nie powiem miałem ogromnego stresa. Generalnie wewnątrz bardzo się denerwowałem tym egzaminem i nie wierze, że są takie luzaki, że idą bez odrobiny emocji.

Około 14.20 zostałem zaproszony pod wiatę. Egzaminator, jak to u mnie często się zdarza, przekręcił moje nazwisko, ale ok, przyzwyczaiłem się.

Po odbyciu ceremoniału przed kamerami, i kiedy siebie zobaczyłem na małym monitorze na dole, to trochę się chciało mi się śmiać.

Zestawy wylosowane:
1. Sygnał dźwiękowy (pice of cake)
2. Światła przeciwmgielne tylne

Egzaminatorowi najwyraźniej się spieszyło, bo tylko powiedział: „Ok, świecą się”, zaparkował następnie samochód i powiedział że zaczynam egzamin. Podobało mi się jego podejście, neutralne i bez emocji i bez jakiś psychologicznych wstawek.

Jazda po łuku to stanowisko numer 8, czyli to stanowisko, które mało co lubi. 10 lat temu, gdy byłem 1 raz w życiu na egzaminie, miałem właśnie to stanowisko i trochę mi nie poszło Smile Tak trochę, że dopiero po 10 kolejnych latach poszedłem na nowy kurs , bo w tamtym czasie, chyba za bardzo nie byłem naumiany:)

Taka podpowiedź odnośnie tego łuku: Ruszać z gazem, jechać na gazie i uważać na lekkie wzniesienie przed końcem łuku. Łuk jest lekko pochylony w dół a potem idzie w górę. Jak ruszamy na łuku to warto przed jazdą zobaczyć jak samochód jest ustawiony przez egzaminatora, głownie chodzi o odległość do tylnego słupka. I przy cofaniu ustawić się podobnie.Smile taki mały tips:)

Uwaga, przed ruszaniem ZAPIĄĆ PAS, światła nie muszą być włączone, ale lepiej to zrobić za w czasu.

Moja technika jazdy po łuku: Ustawienie lusterek ma zasadnicze znaczenie (głownie jednego). Ustawiam je tak , że również mogę jechać nim po mieście:
Lewe: Przykładam głowę do szyby i ustawiam je tak żeby widzieć tylko lekko tył samochodu (zwiększam w ten sposób pole widzenia). Prawe, podobnie, ale tak żeby w lewym dolnym rogu lusterka, jak siedzę w pozycji wyprostowanej, widzę klamkę do drzwi samochodu, środkowe to już wiadomo, pozycja wyprostowana i widzę tylną szybę.

Na łuku cofanie: zasadniczo trzeba sobie wyobrazić że ten pierwszy palik to tył innego samochodu, jak mam ten „tył” mniej więcej w okolicy połowy drzwi, ale bliżej lusterka to jeden obrót kierownicą w lewo, trzymam tak i w pozycji wyprostowanej patrze w prawe lusterko. Wyprostowuje w momencie jak klamka zrówna mi się z linią po prawej stronie. Potem obracam się w stronę tylnej szyby i trzymam jedną rękę na prawym zagłówku a drugą na godzinie „drugiej” kierownicy. W ten sposób kontroluje samochód i delikatnymi ruchami naprowadzam na tylni słupek kończący łuk. Potem zatrzymanie i już.

Taka rada: jak się uczycie to uczcie się jazdy najpierw do tyłu i do przodu, bez wchodzenia w łuk. Bo trzeba zapanować nad samochodem, a nie on nam nami:)) Jaką metodę obierzecie to już zależy od waszego instruktora, ja obrałem swoją , pod siebie, więc może komuś się przyda. Widziałem wczoraj na egzaminie jak wiele osób jechało po łuku po prostu źle, a przecież ten manewr jest bardzo często wykorzystywany w mieście (np zawracanie na biegu wstecznym z wykorzystaniem infrastruktury)

Po łuku, egzaminator wsiada do samochodu, i jedziemy na wzniesienie. Tam już prosto: ręczny, bieg, sprzęgło, gaz, trzymanie ręcznego, puszczanie ręcznego wraz dodawanie gazu i puszczaniem sprzęgła i wyjazd na miasto.

Zaraz, jeszcze na placu zatrzymać się należy przed znakiem stop, potem wyjazd z Ośrodka i zatrzymanie przy „Rogatce” Smile

A teraz moja trasa: Warunki pogodowe: Śnieg ze słońcem na przemian:) Pogoda jak dla nie ok, w sumie przez cały kurs jechałem w mega śniegu

Z Ośrodka w prawo,
i na Armii Krajowej w prawo.
Kolejne polecenie to w prawo na ul. Biskupa B.Bogedaina. Tutaj zawracanie z wykorzystaniem infrastruktury i biegu wstecznego w żółtej bramie.
Po zawróceniu polecenie: w lewo na skrzyżowaniu. Jest to trudny lewoskręt i trzeba dobrze się na nim ustawić w łączniku. Ja zrobiłem tak że ustawiłem się pod lekkim skosem, ale tam że samochody które jechały Armii Krajowej po mojej lewej stronie i chciały skręcić w ul. Biskupa B.Bogedaina. mogły się ustawić po mojej prawej stronie.

Po wykonaniu tego polecenia, znalazłem się na ul Armii Krajowej i usłyszałem „proszę zawrócić w pierwszym możliwym miejscu”. Zmiana pasa i „szukanie” tego miejsca (ale wiadomo ze to jest skrzyżowanie Bardzka/Armii Krajowej). Jednak, egzaminator, widząc, że jest korek zmienił mi polecenie na skręcenie na skrzyżowaniu w prawo. I tutaj taka mała problematyka powstała, trochę za późno mi o tym powiedział, zmieniłem pas, ale nie skręciłem w prawo w Nyską tylko jechałem twardo w skrzyżowanie Armii Krajowej/Bardzka. Nie mogłem skręcić bo wymagało by to ode mnie gwałtownego hamowania, a z tyłu widziałem, że mamy małego Tira na ogonie. Zaryzykowałem i pojechałem na skrzyżowaniu Armii Krajowej/Bardzka, zapadła jeszcze większa cisza, ale jak nic nie mówi to jest ok.

Kolejne polecenie, to jadąc Bardzką w stronę Hubskiej pada polecenie na skrzyżowaniu w lewo, czyli nie jadę w Hubską tylko Kamienną. Ustawiam się na środkowym pasie, bo po lewej jakbym się ustawił w kierunku Kamiennej to wówczas musiałbym i tak zjechać na prawy pas.

Jadąc Kamienną pada polecenie w prawo, czyli jedziemy na ulicę Św. Jerzego. Strefa, prawa strona, głowa mi się kręci cały czas i obserwuję otoczenie. Na ulicy Św. Jerzego parkowanie prostopadłe przodem. Moja technika: powolny najazd, lewy reflektor samochodu zaparkowanego za moim prawym lusterkiem, wówczas lekkie odbicie w lewo i potem na maksa kierownica w prawo i jestem w domu:) Nawet drzwi nie otwierałSmile

Polecenie, zawrócenie i wjazd w kierunku Kamiennej. Tutaj znak STOP i skręt w prawo.

Zatrzymałem się i miałem to szczęście, że po mojej lewej stronie, na pasach przechodzili piesi wiec ruch był zatrzymany i mogłem swobodnie ruszyć.

Kolejne polecenie : w prawo na skrzyżowaniu: ul. Gajowa i polecenie zawrócenia na skrzyżowaniu z ul. Przestrzenną.

Po zawróceniu znowu powrót na ul. Kamienną. I zaraz znowu polecenie w prawo: ul. Tomaszowska, na skrzyżowaniu w lewo w ul. Przestrzenną, wiadomo strefa, prawa strona, omijanie samochodów! (pamiętać o tym!), następnie w lewo skrzyżowanie ul Przestrzenna/Lódzka i wyjazd w prawo na ul Kamienną

W tym momencie wiedziałem już, że jedziemy na lewoskręt Kamienna/Borowska.
Ja podszedłem do tego lewoskrętu tak: miałem dwa samochody przed sobą, jeden skręcał w lewo, drugi jechał na wprost. Puściłem te dwa samochody i czekałem na możliwość wjechania na skrzyżowanie. Nie miałem możliwości kontynuowania jazdy i nie chciałem robić zatoru na skrzyżowaniu więc poczekałem, aż będę pierwszy do tego lewoskrętu. Tak jak wymyśliłem tak zrobiłem, obronę też miałem przygotowaną w razie W, więc udało sięWink Grunt to zachowanie spokoju!!

Po lewoskręcie, polecenie: w lewo w ul. Wieczystą.
Po przejechaniu wieczystej polecenie w prawo na ul. Kamienną – uwaga na przejście dla pieszych i na jadące po woli L-ki:)), żeby je puścićSmile

Później prosto ul Kamienną do skrzyżowania z ul. Hubską. Następnie na skrzyżowaniu ul Armii Krajowej/ Bardzka w lewo. i na tym skrzyżowaniu pan egzaminator przemówił: „a czy musi być tak że takie gwałtowne hamowanie i ruszanie!” – Chyba mu nie dobrze byłoSmile)). Po usłyszeniu tej uwagi powiedziałem, że to przez stres i nerwy i takie tam. Ale pomyślałem że teraz przewiozą go jak królowąSmile)) Domyśliłem się, że to nie będzie koniec egzaminu.

Po lewoskręcie jechaliśmy nadal prosto ul Armii Krajowej w stronę „Ślimaka” i pomyślałem że mamy dwie opcje: zawracanie na „Praktiker” albo wyjazd na ul Krakowską . Padło na tę drugą opcje. Skręcam w prawo a tam poniżej mega korek. Redukcja do dwójki i powoli, tocząc się, wrzuciłem kierunkowskaz lewy i płynnie „wcisnąłem” się miedzy samochody.

Tutaj to już „pyrkanie” do skrzyżowania z ul. Karwińską. Polecenie w prawo i już nawet normalnie zaczęliśmy rozmawiać z panem egzaminatorem. Stres powoli już odchodził, ale cały czas skupienie i patrzenie na drogę.

ul. Karwińska to następnie skrzyżowanie z ul. Gazową czyli polecenie w prawo, pada ostatnie zadanie. Zatrzymanie w miejscu wyznaczonym. Miejsce to taka zatoczka zaraz za przystankiem autobusowym na ul. Gazowej, naprzeciwko stacji benzynowej. Zatrzymałem się prawidłowo, włączyłem się do ruchu i następnie jechaliśmy prosto do skrzyżowania z ul. Ziembicką, tutaj polecenie w prawo i jedziemy do ośrodka.
Uwaga!: Trzeba być cały czas skupionym! na jednym skrzyżowaniu z prawej strony jechał rowerzysta więc wiadomo co należy zrobić.

Następnie polecenie w prawo i jestem pod bramą Ośrodka WORD….zatrzymanie przy znaku stop, wjazd na plac i zaparkowanie na placu manewrowym i usłyszałem sakramentalne: „ZDAŁ PAN” Smile wziąłem protokół, podziękowałem i poszedłem do domu:)

Nie mogłem do siebie dojść przez dłuższą chwile:) Udało się, ale powiem szczerze, że ciężko na to pracowałem i nie szedłem na egzamin na zasadzie: „A może się uda” . Oprócz jazd to jeszcze ślęczenie w necie, ćwiczenie na sucho manewrów, szukanie informacji etc etc. Do egzaminu byłem bardzo dobrze przygotowany, żadne miejsce nie było dla mnie zaskoczeniem, bo bardzo chciałem zdać. Dziękuje tutaj Pani Renacie Fojt, instruktorowi ze szkoły nauki jazdy „Tak”. Bo tak naprawdę to ona zwróciła mi uwagę na szereg błędów jakie popełniałem i nauczyła właściwego postępowania na drodze. I co najważniejsze nie uczyła mnie „by zdać egzamin”, tylko by „dobrze zachowywać się w ruchu drogowym”

A grunt to jeździć bezpiecznie. Po zakupie samochodu, udaję się na kurs bezpiecznej jazdy na ul. Rakietową, by jeszcze się doszkolić.

Dziękuję

2 responses so far

Mafia Wars – More Mafia more Power

gru 11 2009 Published by Piotr under Wpisy

No i mam wkręta teraz ostrego na tę on-line grę:)

O co w tym wszystkich chodzi? Normalnie jak w życiu, czyli tworzysz swoją mafijną rodzinę:) W myśl zasady że w rodzinie siła, to im więcej masz członków w swojej rodzinie to oczywiście jesteś silniejszy i możesz pyszczyć do innych:) gra ma wiele możliwości poprzez ćwiczenie umiejętności, zdobywanie doświadczenia, kupowanie posiadłości, „odwiedzanie” sąsiadów z kurtuazyjnymi wizytami w myśl zasady co je Twoje to je Moje:) , kupowanie ekwipunku etc etc. czyli wszystkiego tego co prawdziwego mafiozie jest potrzebne do życia:)

Ja zacząłem grać na Facebooku, ale oczywiście aplikacja jest dostępna na innych większych portalach społecznościowych.

Jest parę skutecznych sposobów na powiększenie swojej rodziny. Ja znalazłem taki że w ciągu dnia z 11 członków miałem 216! (limit to 500) a robi się to tak……(heh  nie zdradzę mafijnych tajemnic, tylko tym którzy faktycznie chcą przynależeć do tego grona) :)

Zapraszam:))

No responses yet

Myself made

paź 19 2009 Published by Piotr under Wpisy

zloty_stok_01a

No responses yet

PKP

paź 15 2009 Published by Piotr under Wpisy

No responses yet

Idź na całość

paź 15 2009 Published by Piotr under Wpisy

..tak kiedyś brzmiała nazwa pewnego programu, w którym to piękny prowadzący wkęcał ludzi po całości i wciskał im czarne koty:) A jak si ma to do mnie? Otóż, zaszalałem:) inwestuje swoje ciężko zarobione pieniądze w małe studio fotograficzne:) na początek nic wielkiego lampa z wrotami tło oraz stojak. Na początek wystarczy. Ja nie mam zamiaru wkręcać ludzi oraz rozdawać bynajmniej czarne koty (mam swojego czarnego kota jednego i nikomu nie mam zamiaru go oddawać:), ale wręcz przeciwnie.

Po za  tym jestem zafascynowany zdjęciami Roberta Capy. Uwielbiam jego czarno białe, reporterskie zdjęcia czy też  rewelacyjne portrety. A to wszystko przez moją siostrę, która w sumie tym mnie zaraziła. Będąc w domu pokazała mi album ze zdjęciami Capy. Są tam zdjęcia te  mało znane,  jak zwykłych ludzi wykonujących swoje codzinne czynności, do tych najbardziej znanych, jak zdjęcia Trockiego, zdjęcia z wojny domowej w Hiszpani, z lądowania z Normandii, czy też portrety Picassa lub Hemingwaya.  Oczywiście chciałem mieć też taki album ale niestety, ten to trafił do mojej siostry prosto z New Jorku.  Może jej się kiedyś znudzi albo zrobimy tak że pół roku będzie u mnie a pół roku będzie u niej:D zobaczymy

W tym tygodniu miałem mieć prezentacje swoich prac w Wałbrzyskim Towarzystwie Fotograficznym.  Miałem mieć, bo nie będę miał. Głownie dlatego że nałożyło się parę innych spraw. Po pierwsze, w galerii, w której miałem mieć ten pokaz, działy się ostatnio jakieś dziwne rzeczy. Jarek, który mnie zaprosił i który odpowiada za galerie, miał tam jakieś złote przeboje z kierowniczką biblioteki w Wałbrzychu . Sprawa poszła o wystawę zdjęć, jakiś dwóch młodych chłopaków, którzy prawie „obiektywnie” pokazali Wałbrzych.  To „obiektywnie” było podobno nie bardzo „obiektywne” bo galeria została zamknięta. Ja widziałem jedno zdjęcia i jakoś mi nie przypadło za bardzo do gustu, no ale to moje zdanie. Cała sprawa jest opisana w tym artykule:

Źródło: polskatimes.pl

Nakazała ona zamknąć galerię ze względu na treść zawartą na zdjęciach. Na drzwiach Galerii pojawiła się kartka informująca o jej zamknięciu z przyczyn technicznych. Tak doszło w Wałbrzychu do pierwszego …

Moim zdaniem trochę niepotrzebny szum wokół całej tej sprawy. Tylko autorom zrobiono w sumie darmową reklamę. W dzisiejszych czasach, żeby się wybić trzeba zaszokować, a im się to udało. No ale co ma to związek, z tym że ja nie ma prezentacji. W sumie to sam zrezygnowałem. Miałem pokazywać zdjęcia w technice hdr..cóż nie jest to moja ulubiona technika i raczej służyła mi do eksperymentów i do zabawy ze zdjęciami. Tak samo jak kiedyś bawiłem się foto manipulacjami.  Kolejna sprawa jest taka że nie mam ochoty należeć to jakiś towarzystw czy też klubów. Swego czasu należałem we Wrocławiu do klubu Warhammera i w sumie to więcej jest w tym polityki niż przyjemności. Bo tym którym zależy żeby coś się działo, sa wykorzystawani przez innych. A kolejna sprawa to o technice hdr każdy może poczytać w internecie.  Moja wiedza nie jest też wystarczająca,  z technicznego punktu widzenia mogę mało powiedzieć. Wiem jak je zrobić, zaprezentować, ale opowiadać o nich to nie bardzo. Jeszcze jedno jest ale w tym wszystkim. Fotografia to moja pasja i hobby, i chce czerpać z tego jak największą przyjemność, ale jest również praca, o której nie mogę zapominać.
I przepraszam, że zawiodłem Jarka, ale chyba w sumie nic poważnego się nie stało
Ale się rozpisałem, heh jak nigdy:) No ale kończąć to mogę stwierdzić, że piękną mamy zimę ten jesieni. Aż nie chce się wychodzić z domu, a w sobotę do pracy mus..
P.K

No responses yet

Optymistyczny Akcent

paź 02 2009 Published by Piotr under Wpisy

A to mam taką minę gdyż udaję się na urlop:)))

IMG_2574a1

No responses yet

Fochu

wrz 29 2009 Published by Piotr under Wpisy

No Gocha masz swoją galerią teraz u mnie:)))

IMG_0559a

No responses yet

Older posts »

SEO Powered by Platinum SEO from Techblissonline