PKP – Piotr Krysiak Photography
„Pięknie, Krysiak, Pięknie” albo „Pięknie Kur…a Pięknie” albo Polskie Koleje Państwowe, albo „Piotr Krysiak Photography”
Witam:) Ile to już czasu minęło od ostatniego wpisu?…pół roku..hmmm może więcej. Ale czy to istotne? Dzisiaj wróciłem do bloga. Mam spore zaległości. W całym tym zamieszaniu pajęczyna zaczęła go pokrywać. Nawet był czas że go zdezaktywowałem, ale jak to mówią „Ciągnie wilka do lasu’”. Nie miałem też natchnienia do robienia zdjęć, co też trochę męczyło. Ale oczywiście aparat towarzyszy mi cały czas. Trochę mi się odechciało po wypadku jaki mieliśmy z Ania. Nie mamy już swojej różowo – metalicznej Frani. Nam, na szczęście nic takiego się nie stało, ale był to dla nas niezbyt dobry czas. Przekonaliśmy się ile… Continue reading
Ależ ten czas szybko leci. Już minął tydzień od naszego wyjazdu z Anią do Poznania. Celem naszej podróży była wizyta u mojej kuzynki Kaśki oraz jej męża Damiana. Dżizus, ale oficjalnie mi się napisało:)) W każdym bądź razie już długo nie mogliśmy się doczekać na ten wyjazd. Przygotowywałem się do niego prawie miesiąc. Ktoś powie „wariat, przecież to rzut beretem z Wrocławia”. Dokładnie tak jest, ale ja lubię mieć wszystko zapięte na ostatnie koło w samochodzie. W sumie bez Frani nie wiele by się zdały nasze plany więc od jej sprawności wiele zależało. Przez cały miesiąc marzec musiałem borykać się… Continue reading
Wybraliśmy się z Anią w niedziele do Polanicy Zdrój. Mieliśmy zachciewajkę na sławetne gofry:) I że jesteśmy trochę pokręceni postanowiliśmy udać się na taką wyprawę:) Po 1,5 godzinnej podróży z Wrocławia dotarliśmy do Polanicy. Niestety, sklepik z goframi był zamknięty, nie piliśmy cudownej wody o zapachu siarki, ale za to zrobiliśmy sobie przemiły spacer po tym mieście:) Przy okazji zjedliśmy pyszne lody oraz owocowego naleśnika:) Ja nie mogłem naturalnie obejść się bez wykonania paru fotografii.
Natomiast tym razem nie będą to widoki Polanicy, ale kilka portretów Ani:) A taka mała odmiana:)
[singlepic id=327 w=320 h=240 float=center]
[singlepic id=326 w=320… Continue reading
Mam trochę czasu żeby dokończyć to co zacząłem niedawno. Chciałem poszerzyć wcześniejszy wpis ze wspólnego spaceru z moją mamą i siostrą w Książu. Jest już trochę późno i za bardzo nie mogę rozwinąć skrzydeł, ale postaram się by Was nie zanudzić:)
O samym Zamku Książ napisano wiele książek. Moja siostra również napisała nie jeden przewodnik po tym miejscu więc informacje o nim są szeroko dostępne. Jeszcze jak mieszkałem w Wałbrzychu, często bywałem w Książu. Wówczas zamek nie był tak wielką atrakcją, raczej pryszczem nikomu nie potrzebnym. Był ogólno – dostępny i można było zjeść tam co najwyżej pyszne gofry:) Teraz… Continue reading
Dzisiaj będzie trochę krótko, ale chyba nie mogłem się powstrzymać, żeby nie pokazać Wam tego zdjęcia.
Wczoraj byliśmy z mamą i siostrą na spacerze w zamku Książ. Mamy do niego bardzo blisko, dosłownie rzut oponą, więc korzystając z okazji – pięknej pogody, udaliśmy się na wycieczkę:)
Weszliśmy na „widok” i uchwyciłem to piękną okolice. Oczywiście w technice HDR :) bo jakże inaczej można tak uchwycić kolory
Niedługo przygotuję resztę zdjęć z tego spaceru:)
To zdjęcie które w tym miejscu chciałem zaprezentować zostało wykonane tego słonecznego lata. Pojechaliśmy z Ania do Sadów (okolice Sobótki).
Pierwszy raz (jakieś dwa lata temu), w to miejsce przyjechaliśmy z kuzynką Ani i je chłopakiem, dosyć epickim samochodem:)), pięknym zielonym garbusem:) Nie wiem co się z nim teraz dzieje, bo miał być przerobiony na powóz weselny, ale powiem szczerze, że przejażdżka nim była miłym przeżyciem:) Pierwszy raz wówczas jechałem takim kabrioletem:)
Przy okazji wrócę do tego wyjazdu, bo oprócz tego była to moja pierwsze spotkanie z rodziną Ani:) i nie powiem, że nie miałem wówczas stresa:) A miałem ogromnego:))… Continue reading