Rocznicowo

Witam:) Ile to już czasu minęło od ostatniego wpisu?…pół roku..hmmm może więcej. Ale czy to istotne? Dzisiaj wróciłem do bloga. Mam spore zaległości. W całym tym zamieszaniu pajęczyna zaczęła go pokrywać. Nawet był czas że go zdezaktywowałem, ale jak to mówią „Ciągnie wilka do lasu’”. Nie miałem też natchnienia do robienia zdjęć, co też trochę męczyło. Ale oczywiście aparat towarzyszy mi cały czas. Trochę mi się odechciało po wypadku jaki mieliśmy z Ania. Nie mamy już swojej różowo – metalicznej Frani. Nam, na szczęście nic takiego się nie stało, ale był to dla nas niezbyt dobry czas. Przekonaliśmy się ile… Continue reading

Z kurtuazyjną wizytą w Poznaniu

Ależ ten czas szybko leci. Już minął tydzień od naszego wyjazdu z Anią do Poznania. Celem naszej podróży była wizyta u mojej kuzynki Kaśki oraz jej męża Damiana. Dżizus, ale oficjalnie mi się napisało:)) W każdym bądź razie już długo nie mogliśmy się doczekać na ten wyjazd. Przygotowywałem się do niego prawie miesiąc. Ktoś powie „wariat, przecież to rzut beretem z Wrocławia”. Dokładnie tak jest, ale ja lubię mieć wszystko zapięte na ostatnie koło w samochodzie.  W sumie bez Frani nie wiele by się zdały nasze plany więc od jej sprawności wiele zależało. Przez cały miesiąc marzec musiałem borykać się… Continue reading

Ania

Wybraliśmy się z Anią w niedziele do Polanicy Zdrój. Mieliśmy zachciewajkę na sławetne gofry:) I że jesteśmy trochę pokręceni postanowiliśmy udać się na taką wyprawę:) Po 1,5 godzinnej podróży z Wrocławia dotarliśmy do Polanicy. Niestety, sklepik z goframi był zamknięty, nie piliśmy cudownej wody o zapachu siarki, ale za to zrobiliśmy sobie przemiły spacer po tym mieście:) Przy okazji zjedliśmy pyszne lody oraz owocowego naleśnika:) Ja nie mogłem naturalnie obejść się bez wykonania paru fotografii.

Natomiast tym razem nie będą to widoki Polanicy, ale kilka portretów Ani:) A taka mała odmiana:)

 

[singlepic id=327 w=320 h=240 float=center]

[singlepic id=326 w=320… Continue reading

W złotym tonie ta jesienna historia

Unosi się lekko
Nad mokrą trawą.
Ktoś wylał mleko?
Patrzymy z obawą.

Bielutka mgła
Jak welon panny młodej,
Piękne to zjawisko,
A Stwórca, to czarodziej.

* autor zdjęcia: Irena Polit
* postprocesing i montaż: Piotr Krysiak
* stock: www.deviantart.com

We Wierzbnej

Dzisiaj tylko zdjęcia

I to by było na tyle dzisiaj:))

W barwach jesini

Było tak pięknie wczoraj że nie mogę się oprzeć. Wiem, że są osoby które lubią takie panoramy więc jedna jest ekstra:))

Zbliża się 1 listopada. Byliśmy z mamą wczoraj w Ząbkowicach, gdzie są pochowani moi bliscy. W przerwie przespacerowałem się po cmentarzu z aparatem. Ale tym razem to miejsce nie nastrajało mnie smutno. Znalazłem tam wszystkie barwy jesieni. Zresztą tak pięknej jeszcze nie było i pierwszy raz widzę ja na takim miejscu. Tym razem nie będzie dużego komentarza. Chciałbym żebyście również mogli nacieszyć się tymi kolorami. Zdjęcia robiłem na obiektywie „kitowym” ale z filtrem polaryzacyjnym.

Pokaz fryzur – salon Ines

Tydzień temu byłem na pokazie czesania fryzur w salonie Ines , gdzie Ania pracuje. Teraz będzie parę zdjęć, może przy okazji uda mi się przygotować więcej. W sumie jest ich ponad 200, ale nie będę Was nimi zanudzał.

I to by było na tyle:) a teraz czas spać, bo jutro podróż całodzienna samochodem

Książ – odsłona druga, pełniejsza

Mam trochę czasu żeby dokończyć to co zacząłem niedawno. Chciałem poszerzyć wcześniejszy wpis ze wspólnego spaceru z moją mamą i siostrą w Książu. Jest już trochę późno i za bardzo nie mogę rozwinąć skrzydeł, ale postaram się by Was nie zanudzić:)

O samym Zamku Książ napisano wiele książek. Moja siostra również napisała nie jeden przewodnik po tym miejscu więc informacje o nim są szeroko dostępne. Jeszcze jak mieszkałem w Wałbrzychu, często bywałem w Książu. Wówczas zamek nie był tak wielką atrakcją, raczej pryszczem nikomu nie potrzebnym. Był ogólno – dostępny i można było zjeść tam co najwyżej pyszne gofry:) Teraz… Continue reading

Książ – kolory jesieni

Dzisiaj będzie trochę krótko, ale chyba nie mogłem się powstrzymać, żeby nie pokazać Wam tego zdjęcia.
Wczoraj byliśmy z mamą i siostrą na spacerze w zamku Książ. Mamy do niego bardzo blisko, dosłownie rzut oponą, więc korzystając z okazji – pięknej pogody, udaliśmy się na wycieczkę:)

Weszliśmy na „widok” i uchwyciłem to piękną okolice. Oczywiście w technice HDR :) bo jakże inaczej można tak uchwycić kolory

Niedługo przygotuję resztę zdjęć z tego spaceru:)

Coś o technice HDR, czyli Zachód Słońca w Sadach

To zdjęcie które w tym miejscu chciałem zaprezentować zostało wykonane tego słonecznego lata. Pojechaliśmy z Ania do Sadów (okolice Sobótki).

Pierwszy raz (jakieś dwa lata temu),  w to miejsce przyjechaliśmy z kuzynką Ani i je chłopakiem, dosyć epickim samochodem:)), pięknym zielonym garbusem:) Nie wiem co się z nim teraz dzieje, bo miał być przerobiony na powóz weselny, ale powiem szczerze, że przejażdżka nim była miłym przeżyciem:) Pierwszy raz wówczas jechałem takim kabrioletem:)

Przy okazji wrócę do tego wyjazdu, bo oprócz tego była to moja pierwsze spotkanie z rodziną Ani:) i nie powiem, że nie miałem wówczas stresa:) A miałem ogromnego:))… Continue reading

Archiwa

Walidator CSS W3C

Poprawny CSS!

stat4u
Odwiedzający
free counters
Copyright Piotr Krysiak Photos © 2012. All Rights Reserved.