Przez dno widziane
Rok temu, w lutym przeszedłem się po Wrocławskim Rynku. Była to niedziela. Zatrzymałem się na chwilę na Świdnickiej, przyłożyłem do obiektywu pęknięte dno od butelki, strzał i wyszło mi takie coś:) Dopiero dzisiaj przeglądając swoje zdjęcia zauważyłem coś takiego:) Że też umknęło mi to wcześniej uwadze:)

